Święto Polskiego Radia

Autor­ka: M. Muszyńska

old-radio-3810392_1920

11 kwiet­nia 1923 r. Sto­wa­rzy­sze­nie Radio­tech­ni­ków Pol­skich (SRP) uchwa­li­ło doku­ment „Opi­nia Zarzą­du SRP w spra­wie wytycz­nych do usta­wy radio­te­le­gra­ficz­nej”. Już dwa mie­sią­ce póź­niej do Sej­mu RP wpły­nął pro­jekt usta­wy wypra­co­wa­ny przez Mini­ster­stwo Pocz­ty i Tele­gra­fów. Nato­miast 3 czerw­ca 1924 r. doszło do pod­pi­sa­nia owej usta­wy. Pro­ces ten dopro­wa­dził do tego, iż już rok póź­niej — 1 lute­go 1925r. doszło do nada­nia pierw­szej prób­nej audy­cji radio­wej. Jeśli cho­dzi nato­miast o ofi­cjal­ną datę powsta­nia pol­skiej radio­fo­nii, to jest nią 18 kwiet­nia 1926 r. Obec­nie po 95 latach ist­nie­nia Pol­skiej Radio­fo­nii, Świę­to Pol­skie­go Radia obcho­dzo­ne jest 11 kwiet­nia, bo to wła­śnie od tego dnia wszyst­ko się zaczęło.

 

Jak cele­bru­je­my ów dzień?

 

Pomi­mo postę­pu tech­no­lo­gicz­ne­go, a co za tym idzie roz­wo­ju nowych mediów, pol­ska radio­fo­nia nadal nie scho­dzi ze sce­ny czwar­tej wła­dzy. 11 kwiet­nia bie­żą­ce­go roku w godzi­nach 10:00–11:00 z ini­cja­ty­wy „I Love Radio” w 167 sta­cjach radio­wych, wyemi­to­wa­ny został „4 Cha­ry­ta­tyw­ny Blok Rekla­mo­wy”. Dochód z owe­go przed­się­wzię­cia w cało­ści prze­ka­za­no „Sto­wa­rzy­sze­niu Rodzi­ców i Przy­ja­ciół Dzie­ci z Wadą Słu­chu w Krośnie”.

 

Czy radio jest jesz­cze potrzebne?

 

Gdy­by to pyta­nie zadać współ­cze­snej mło­dzie­ży, zapew­ne więk­szość z niej odpo­wie­dzia­ła­by, że nie. Praw­da jest jed­nak nie­co inna. Bowiem to wła­śnie radio towa­rzy­szy nam w pra­cy, pod­czas obia­du w restau­ra­cji czy w cza­sie podzi­wia­nia wystaw skle­po­wych. Pomi­mo tego,
iż nie zawsze włą­cza­my je z wła­snej woli, to nie­wąt­pli­wie w dal­szym cią­gu jeste­śmy jego użyt­kow­ni­ka­mi. Ponad­to na uwa­gę zasłu­gu­ję fakt, iż radio to jed­na z naj­prost­szych form prze­ka­zu, któ­ra dla współ­cze­sne­go odbior­cy, jest znacz­nie mniej absor­bu­ją­ca niż czy­ta­nie arty­ku­łu czy oglą­da­niu pro­gra­mu infor­ma­cyj­ne­go. Mało tego, posił­ku­jąc się doświad­cze­niem dzien­ni­ka­rzy spe­cja­li­zu­ją­cych się w wywia­dach, może­my dowie­dzieć się, że wie­lu z ich gości, godzi się uczest­ni­czyć w roz­mo­wie, lecz tyl­ko wte­dy, gdy mają oni pew­ność, że ich wize­ru­nek nie zosta­nie upu­blicz­nio­ny. Co wię­cej, gdy zasta­na­wia­my się nad sen­sem ist­nie­nia radia, powin­ni­śmy tak­że pomy­śleć o oso­bach star­szych. Bowiem czę­sto zda­rza się tak, iż współ­cze­śni senio­rzy nie nadą­ża­ją za postę­pem tech­no­lo­gii. Nato­miast mło­dzież nie ma cza­su lub cier­pli­wo­ści na szko­le­nie swo­ich dziad­ków. Z tego powo­du czę­sto zda­rza się tak,
że dla tych osób audy­cja radio­wa jest jedy­nym oknem na świat.

 

Mamy więc nadzie­ję, że pomi­mo roz­wo­ju nowych mediów, radio w dal­szym cią­gu będzie jed­ną z form środ­ków maso­we­go prze­ka­zu. Nato­miast dzień 11 kwiet­nia w dal­szym cią­gu będzie cele­bro­wa­ny w tak dobro­czyn­ny sposób.